Leczo
Bez zbędnych wstępów. Przyrządzona o tej porze roku ze świeżych warzyw ma ten jedyny i niepowtarzalny smak Najbardziej lubię w tej warzywnej potrawie jednogarnkowej zamoczyć złocistą skórkę chleba.
Inspirację znalazłam u obiektywnej pary w kuchni czyli u Moniki i Sławka, delikatnie modyfikując przepis dla własnych smaków: puszkowe pomidory zastąpiłam dorodnymi sztukami prosto z działki oraz darowałam sobie w ten upał mięso. Zresztą zobacz moją propozycję:
- 150 g cebuli
- 20 g oliwy z oliwek
- 1 łyżeczka soli
- 1 łyżeczka warzywnej przyprawy
- czosnek - dorzucam go w ogromnych ilościach
- 450 g papryki (300 g pokrojone na kawałki, 150 g w paski)
- 300 g cukinii
- 1 łyżeczka cukru
- 2-3 szczypty pieprzu
- 500 g świeżych pomidorów, pokrojonych na kawałki
Pokrojoną drobno cebulę podduszam z oliwą i solą. Dodaję pokrojoną na kawałki paprykę i cukinię, wsypuję przyprawy i nadal podduszam ok. 10 min. Dorzucam pomidory i trzymam na małym ogniu jeszcze 10 min. Żadnej filozofii tylko prostota.
ze słonecznym buziakiem!
Zuza
16 komentarze
Największe wrażenie zrobiło na mnie stoisko antywampirowe ;)
OdpowiedzUsuńA gotuję o tej porze roku bardzo podobnie- tyle, że nic nie odmierzam, niczego nie ważę a do garnka trafia najczęściej to, co aktualnie znajdę na maminej grządce, albo uśmiechnie się do mnie na straganie :)
Uwielbiam takie proste potrawy- dodałabym jeszcze mój ukochany makaron, mniam :)
W pierwszej chwili nie wiedziałam o co Ci chodzi z tym stoiskiem...;-) Zbyt marna ze mnie kucharka, żebym mogła sobie pozwolić na odrobinę odwagi i gotowanie przez mierzenia.
UsuńPrzypomniało mi się leczo z kabaczka jakie robiła moja babcia, ale bym je zjadła ;-) To też brzmi smakowicie i chyba jak wrócimy z biwaku to je zrobię :-)
OdpowiedzUsuńUdanego biwaku!
UsuńStoisko z warzywami też może kusić :D Papryczkowa ozdoba jest świetna :) Szkoda, że mój mąż nie jada papryki i cukini... Bez głównych składników to już nie to samo :)
OdpowiedzUsuńPychotka, uwielbiam leczo jak zresztą reszta rodzinki!
OdpowiedzUsuńJa też uwielbiam leczo, ale świetne zdjęcia czosnkowe ;-) wakacyjne, już się nie mogę doczekać mojego urlopu, pozdrawiam
OdpowiedzUsuńleczo wielbię z dużą ilością przypraw i czosnku :D
OdpowiedzUsuńuwielbiamy leczo! zawsze robię na oko, muszę spróbować kiedyś zrobić wg receptury. :))).
OdpowiedzUsuńuwielbiamy leczo! zawsze robię na oko, muszę spróbować kiedyś zrobić wg receptury. :))).
OdpowiedzUsuńLeczo to jest to! Świeże warzywa i to najlepiej z własnego ogródka i spod namiotu. Mniam :)
OdpowiedzUsuńMy to cukinie i kabaczki możemy zawsze, wszędzie i o każde porze :D w każdej postaci :)
OdpowiedzUsuńoooo uwielbiam leczo! zwłaszcza jak zrobi Mama :))
OdpowiedzUsuńMoże jestem dziwna ale uwielbiam leczo bez cukinii. :D
OdpowiedzUsuńUwielbiamy leczo, robię go zawsze z przepisu mojej mamy :)
OdpowiedzUsuńKocham leczo:D Ostatnio miałam okazję zajadać się nim do oporu w Budapeszcie:) Ale tym w wersji polskiej wcale nie pogardzę:) I masz rację - o tej porze roku - wybitne!:)
OdpowiedzUsuń