Wolnego
Sobotnie popołudnie to dla mnie kwintesencja weekendu. Już się uspokoiłam po bieganinie ze ścierą po mieszkaniu, po obiedzie pozmywane (no dobra, bez ściemy to naczynia tylko schowane do zmywarki). Szybki odświeżający prysznic i jadę z Łucją na podwieczorek do kawiarni.
Jeszcze tylko Słowo Na Niedzielę dla Was: jeśli do tej pory nie umyłaś okien to nie miej żadnych wyrzutów sumienia z tego powodu. Zaczekaj i zrób to przed samymi świętami - szlag mnie trafia, bo takie były piękne i wypolerowane chyba z godzinę tak wytrzymały, a potem przyszedł deszcz i smagający go wiatr ;-).
świecznik z sercem i świecznik gwiazda PEPCO
pojemnik na rzeżuchę ROSSMANN
biały wazon SH (za 2zł) :-)
zuza
25 komentarze
Ja od tygodnia z okazji wizyty u rodziców mam ciągle takie sobotnie popołudnie ;)). Aż nie chce mi się wierzyć w swoje szczęście ;). Tylko jak ja wrócę później do codziennych obowiązków? ;). Dobrej niedzieli!
OdpowiedzUsuńAleee masz dobrze. Po takiej błogości rzeczywiście powrót to rzeczywistości może być ciężki:-)
UsuńU mnie jeszcze nigdy nie zdarzyło się żebym umyła okna i ...nie padał zaraz deszcz:) Zawsze mam pecha..niestety..i pewnie tak jak mówisz umyję przed samymi świętami:)
OdpowiedzUsuńSłoneczka życzę :-)
martaimama.blogspot.com
Musisz ogłaszać publicznie kiedy będziesz myć, unikniemy podwójnej roboty :)
UsuńZ umytym autem jest tak samo! Jakieś dziwne prawo natury!
UsuńŚwiecznik z serduszkiem jest bajeczny! Jutro też taki będę miała ;) Jak znajdę go w Pepco :) U nas jest teraz etap pukania w okienka. Szyby wiecznie brudne ;)
OdpowiedzUsuńJak tak nadal mam z lustrami w przedpokoju na wysokości młodej - całe dłonie poodbijane! Pytam: Co to jest? A odpowiedź jest jest wyjątkowo zaskakująca: Mamo!, nie poznajesz tej małej rączki?Przecież to moja!
UsuńLustro i okno balkonowe - totalna masakra. Codziennie trzeba czyścić. A jeszcze największą frajda jak łapki są brudne od jedzenia, wtedy to przyciąga jak magnes.
UsuńTak, tak...jak myje okna albo mąż umyje samochód to zaraz później pada! Ja nie wiem co to jest jakieś przeciąganie...? :-D
OdpowiedzUsuńOzdoby z Pepco-super!
Pozdrawiam
www.rodzinka2plus2.blogspot.com
U nas za oknem obecnie jakaś masakra pogodowa więc z oknami poczekam na ten właściwszy moment ;)
OdpowiedzUsuńOj rewelacyjne bibeloty na parapecie, co do sprzątania nie jestem maniakiem, sprzątam codziennie,
OdpowiedzUsuńokna myję 4 razy w roku, nie koniecznie przed świętami ale lubię zapach świeżej firany;)
pozdrawiam serdecznie Anulek
Okna umyje przed świętami, teraz jeszcze nie ma sensu, bo mam też okna dachowe. Mam dokładnie tak samo z sobotnim popołudniem, z tą różnicą, że pozmywac muszę sama :). Naslonecznej.blogspot.com
OdpowiedzUsuńUmyłam wczoraj dwa okna a dziś odpoczywam :) a z tym deszczem to tak często po umyciu lubi sobie popadać, a najczęściej po wypucowaniu samochodu :) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńO z tym samochodem to widzę norma :))))
UsuńI dlatego właśnie ja umyję okna dopiero 3 dni przed Świętami ;)
OdpowiedzUsuńI chyba właśnie należy iść tym tropem.Pozdrawiam
UsuńWyjście do kawiarni na podwieczorek... hmm... Marzenie!
OdpowiedzUsuńU mnie sobotnie popołudnie zaczyna się jak dzieci idą spać. Wcześniej musiałabym je chyba zamknąć w piwnicy żeby nie rozwalały zabawek po całym domu, a przejście przez pokój nie przypominało toru z przeszkodami.
:-)))
UsuńMycie okien nauczyło mnie już, aby czekać zawsze do ostatniej chwili. Niestety, nie wiem czy podczas mycia wykonuję jakieś nazbyt szamańskie ruchy - ponieważ w rodzinie już się przyjęło, że jak myję okna to będzie deszcz. I nie ważne jest czy jest piękna pogoda i żadnej chmurki na niebie...mam taką moc, ze jeszcze w tym samym dniu lunie smagający po moich wymytych szybach deszcz. Zawsze! Może przed kolejnym myciem okien prześledzę dokładnie prognozę pogody :D. Ale tak na prawdę nie należy się tym tak spinać (walczę z moim natręctwem i stresem do sprzątania) ponieważ to dom ma być dla nas a nie my dla domu - cały czas muszę sobie to powtarzać (co nie zmienia faktu, że w brudzie żyć się nie chce). Ale uczucie po tygodniowych porządkach bezcenne :D. Ps. Śliczne ozdoby, ale ten lampion/świecznik ala słoik przecudowny!!
OdpowiedzUsuńAle cudeńka! Już się nie mogę doczekać kiedy zacznę kupować dodatki do naszego domu. ;)
OdpowiedzUsuńDziekuję, to ogromna przyjemność zbieranie dodatków do własnego mieszkania.
UsuńPięknie ozdobione okno. Szczerze mówiąc ja nigdy nie robię jakichś specjalnych porządków przed świętami i tak całe spędzamy u rodziny.
OdpowiedzUsuńUwielbiam sobie tak nastawiać na parapecie bibelotów, doniczek, rameczek...tylko mój biedny mąż jak to widzi to ręce mu opadają, że tyle tego tam mam...
OdpowiedzUsuńJa umyłam kilka dni temu i już mnie krew zalewa ;) więc znam ten ból :)
OdpowiedzUsuńJa również umyłam okna i narazie są czyste .Teraz tylko po woli zakupy na świeta jakieś ciuszku .Ta pogoda nas nierospiszcza i wielkanoc śnieg nadają i deszcz to okna i tak nam się ubrudzą małe pocieszenie na koniec pozdrawiam i zapradzam do siebie www.mojapasjatoty.blogspot.com
OdpowiedzUsuń