Rzeżucha
Gdy byłam dzieckiem mój Tato dbał o to, żeby w porze przedwiosennej na parapecie zieleniła się tacka z rzeżuchą. Nie mogłyśmy się doczekać z siostrą aż wreszcie roślinka wzejdzie a my posmakujemy kanapkę z masłem, rzeżuchą i szczyptą soli...
![]() |
| źródło |
Roślinka chyba nie doceniana, ale warta tego, by sięgać po nią przez cały rok. Nie tylko ze względów dekoracyjnych. Dlaczego? Ponieważ to najtańsza i najskuteczniejsza skarbnica cennych witamin i minerałów. Rzeżucha to prawdziwa bomba energetyczna. Zasila organizm, buduje jego odporność.
Ma pikantny, intensywny, ostry smak, co nie każdemu może się spodobać, ale warto się do niego przekonać, bo rzeżucha dostarcza organizmowi cennych składników: witaminy A, B1, B2, C, E, K, PP, kwas foliowy, żelazo, wapń, sole mineralne, magnez, chrom, fosfor, łatwo przyswajalny jod i siarkę. Warto jeść ją przez cały rok – zwłaszcza gdy mieszkasz daleko od morza. Zawarty w niej cenny i łatwo wchłaniany jod łagodzi dolegliwości reumatyczne i jest przydatny w profilaktyce chorób tarczycy. Z kolei siarka nasyca krew, a ta pobudza cebulki włosowe i skórę do odnowy (zwalcza trądzik i łojotok). Świeżym sokiem z rzeżuchy możesz przemywać przebarwienia na skórze lub rozcieńczyć go z wodą i zastosować jako odżywkę do włosów (pobudzi ich wzrost). Dodawana do sałatek czy kanapek przyspiesza trawienie. Ma działanie dezynfekujące na drogi moczowe, pomaga usunąć toksyny.
- Do naczynia włóż watę lub ligninę, możesz też rozłożyć ją na płaskim talerzu albo obłożyć nią zewnętrzną stronę salaterki (wówczas rzeżucha będzie przypominać zieloną górkę).
- Zwilż watę wodą. Rozsyp nasiona rzeżuchy. Postaraj się zrobić to w miarę równomiernie, by nie było „łysych” miejsc. Spryskaj je wodą.
- Przez cały okres uprawy rzeżuchy (a trwa to około 1,5 tygodnia) podlewaj wodą (trzeba to robić codziennie, bardzo ważna jest tu regularność). Pierwsze nasiona kiełkują już po 1–2 dniach. Rzeżucha wyrośnie szybciej, jeśli postawisz ją w słonecznym, ciepłym miejscu. Po ok. 6 dniach można już ścinać rzeżuchę i jeść.
Lubisz rzeżuchę? A może hodujesz inną zdrową i prostą w obsłudze zieleninę na wiosenny talerz?
zuza

15 komentarze
Uwielbiam rzeżuchę. Nie tylko za jej niezwykły smak, ale i cenne dla zdrowia właściwości. Też hoduję co wiosną, podobnie jak i kiełki.
OdpowiedzUsuńO kiełki! Zapomniałam o nich.
UsuńWiesz, że ja już o niej zapomniałam! Dziękuję za przypomnienie :))
OdpowiedzUsuńoj musiałabym zacząć sama ją hodować by się przekonać :) chocaż tyle już mam za sobą eksperymentów z zielonym jedzeniem, że nic mi nie straszne :)
OdpowiedzUsuńNie lubię rzezuchy a z zieleniny na talerzy wybieram tylko szczypiorek. Ale faktycznie, wygląda świetnie. Kiedyś sądziłam ją dla mojego królika.
OdpowiedzUsuńNaslonecznej.blogspot.com
Królikowe jedzenie?sprytne....
UsuńRzeżuchę jadłam w dzieciństwie i za nią nie przepadałam. Może teraz by mi posmakowała. ;)
OdpowiedzUsuńPikantny smak nie każdego przekonuje, ale w salatach już jej tak nie czuć. Wczoraj zrobiłam makaron z łososiem wędzonym i rzeżuchą - rewelacja!
Usuńa ja niestety .. nie potrafie sie do niej przekonac, ale na Twoich zdjęciach wygląda przepięknie :)
OdpowiedzUsuńW kanapce zjem, za samą nie przepadam ;) super wygląda!
OdpowiedzUsuńKocham zieleninke :) Jak bylam w ciazy to caly czas ja zajadalam :) Rzezuchowa zachcianka ;)
OdpowiedzUsuńMój synuś wcinał rzeżuchę już jako roczniak - mam nadzieję, że mu ta miłość zostanie :)
OdpowiedzUsuńU mnie w domu rzeżuchę jem tylko ja, ale za to wszyscy muszą wdychać jej charakterystyczny smrodek. Miałam zamiar odpuścić im tę "przyjemność" w tym roku, ale zdjęcia są tak piękne, że chyba jednak się skuszę :)
OdpowiedzUsuńU mnie od 3 dni już rośnie na wacikach kosmetycznych...:-) uwielbiamy rzeżuszkę !
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:
www.rodzinka2plus2.blogspot.com
Lubię i mam co roku. :) Właśnie też na dniach wstawię pościk dotyczący pierwszej uprawy z moimi pociechami :)
OdpowiedzUsuń