Bezpiecznie na stoku
![]() |
| źródło |
Za nami cudowna sobota - piękna pogoda z błękitnym niebem i rozkosznym słońcem, a do tego delikatny mróz - tak, żebyśmy nie zapomnieli, że to sezon zimowy w pełni. Dzień spędziliśmy jeżdżąc na nartach więc wykorzystaliśmy ten dzień tak jak lubimy najbardziej czyli aktywnie. Ma być rekreacyjnie (czyt. powoli, bezpiecznie i na niedużym stoku). A co najważniejsze nie musimy wyjeżdżać daleko i na kilka dni, żeby cieszyć się szusowaniem. W okolicach do 40 km od Krosna mamy kilka ciekawych stoków idealnych do naszego rodzinnego poziomu jazdy. Dziś korzystaliśmy z ośrodka w Puławach KiczeraSki .
Na miejscu czekała na najmłodszych narciarzy miła niespodzianka. Kolejna edycja akcji Bezpieczny Stok . Akcja jest bezpłatna i już szósty raz poprzez zabawę informuje dzieci o bezpiecznych zachowaniach podczas jazdy na nartach i snowboardzie oraz promuje bezpieczne zachowania na stoku. Ponadto ratownicy TOPR pokazali jak wygląda akcja ratunkowa osoby poszkodowanej na stoku. Warto zajrzeć na stronę Bezpiecznie Na Stoku - tam są umieszczone daty i miejsca kolejnych taki akcji. Bawiliśmy się rewelacyjnie dzięki fantastycznym ludziom, którzy prowadzili dziś tę akcję. Uśmiechnięci, sympatyczni i pełni pozytywnej energii.
Na zakończenie czekały na nas prezenty od sponsora tego wydarzenia - kaski. Na szczęście w naszym kraju zanika już to dziwne nastawienie, że zakładanie kasków na głowę jest nie modne i nie potrzebne. A prawda jest taka, że kask chroni nasze zdrowie i nasze życie. Dajmy przykład naszym dzieciom i chrońmy to co najcenniejsze.
A jakie Wy macie zdanie na temat takich edukacyjnych akcji? Czy według Was przynoszą efekty?
zuza













10 komentarze
My bardzo lubimy takie atrakcje na wyjazdach -zabawa dla dzieciaków, mozliwość integrowania z innymi i poznania nowych ludzi
OdpowiedzUsuńTak, to prawda.Córka była zachwycona:-)
UsuńAle mieliście cudną pogodę! ;)
OdpowiedzUsuńFajnie, że trafiliście akurat na ta akcję.
Przepiekna zimę macie! Tak trzymać i dużo korzystajcie z tego:-).Weronika
OdpowiedzUsuńPogoda wczoraj przepiękna a dziś od rana sypie tak, że świata nie widać.
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńMy w tym roku po raz pierwszy zabraliśmy córkę na narty, gdyż sami kochamy ten sport. Nie trafiliśmy niestety na żadne akcje, ale myślę, że na pewno przynoszą one wiele korzyści. Ot, choćby fakt, że w kwestii nart nas nie chciała słuchać wcale, a sam na sam z instruktorem było już zupełnie inaczej (większe zainteresowanie, skupienie itd.). Im większa świadomość dziecka w kwestii bezpieczeństwa tym lepiej. Podglądanie innych dzieci też działa pozytywni, oddziałuje mobilizująco
OdpowiedzUsuń:-) :-) U nas z ta nauka było dokładnie tak samo. Ile się natłumaczyłam, prosiłam, podnosiłam. A przy instruktorze po 30 min. zjezdzała już sama.
UsuńA bo to nie byle jaki był instruktor, tylko najlepszy :D
UsuńAsia
Bo rodzicom można się sprzeciwić, a obcemu Panu to już chyba nie :-)
OdpowiedzUsuń