W małych miejscowościach lubię m.in. to, że są za małe na duże i nowoczesne kina. A ponieważ weszłam w etap życia pt. "wspominki dzieciństwa" marze znowu o wizycie w kinie jakie mam w pamięci. Mając kilka lat moi rodzice dzielnie prowadzili mnie do miejscowego kina nawet po kilka razy na ten sam film (po którejs takiej wizycie znałam większość dialogów np. z filmu o przygodach Wesołego Diabła albo z filmu "Cudowne Dziecko"). Małe, stare kino to, dla mnie we wspomnieniach, smuga światła z projektora nad widownią i żadnych reklam (!) Tamto kino to zapach kurzu i charakterystyczne skrzypienie drewnianych kinowych foteli. I o fotelach dziś krótko.
Szukam inspiracji do przedpokoju, który nie jest duży. Ok:-) Mój przedpokój jest malutki, ale myślę, że miejsce na jedno zgrabne, drewniane kinowe krzesło znajdę...;-)
zuza
About the Author
Lorem ipsum dolor sit amet, cotur acing elit. Ut euis eget dolor sit amet congue. Ut vira codo matis. Sed lacia luctus magna ut sodales lorem.
1 komentarze
oj pamietam Cudowne Dziecko ! Dwa razy stałam w kilkugodzinnej kolejce z mamą do kina / za pierwszym razem brakło biletów / oj to były czasy... :) A te białe fotele z niebieskim obiciem - mega
OdpowiedzUsuń